Paweł Kwaśniewski. Performance – Rzeka nie obchodzi urodzin

15 czerwca 2007 r.
Od autoagresji do baśni
Paweł Kwaśniewski zaskoczył ponownie, jednak tym razem „wielkim spokojem” swego przedsięwzięcia, przekazem niejako – zatopionym w hebrajskich odmętach rzeki, która nie obchodzi urodzin. Wypowiadanym tajemniczym sekwencjom, słowom towarzyszyło – typowe już dla artysty – odrywanie kawałków własnego ciała. Ślad pojawiającej się krwi odbity został na kartach papieru, tworząc w ten sposób „pierwsze stałe dzieło sztuki” artysty. Paweł po latach swej działalności performerskiej, odchodzi dziś od brutalnych, autodestrukcyjnych działań. Kieruje się teraz w stronę baśniowości, bowiem zorientował się w końcu, iż „anioły istnieją”. Nie zaprzecza, iż kiedyś ponownie powróci ku drastycznym środkom wypowiedzi: biciem głową w mur, zakopywaniu się w ziemi czy zachłystywaniu lejącą się różową cieczą. Jednak dziś, Paweł najchętniej opowiada bajki. Opowieść ta jednak – w specyficzny dla artysty sposób – uwikłana zostaje w odciśnięte na papierze plamy krwi z pilnującym przekazu aniołem stróżem…
Swój najnowszy perfomens Kwaśniewski zakończył baśniowo. W błękitnym świetle na artystę śpiewającego „sto lat” sypał się biały, „kosmiczny” pył.
Prowadzący spotkanie z artystą, Paweł Jarodzki nawiązywał do wcześniejszych dokonań Kwaśniewskiego. Spotkaniu towarzyszyły unikalne zapisy akcji sprzed 20 lat oraz teledyski zrealizowane na Białorusi

Luiza Laskowska

 

Paweł Kwaśniewski (1963) – brutalny artysta i liryczny biznesmen. Z wykształcenia katolicki filozof i psycholog, z zawodu dziennikarz. Performer z krwi i kości. Debiutował w roku 1984. Do dziś zrealizował ponad 300 performances w 60 krajach.

„….Od kilku lat Pakwa, znany z brutalnych, autodestrukcyjnych wystąpień, łączy multimedia z performance klasycznym. Jak zwykle w spektaklu miesza ironię z poważnym doświadczaniem świata, lekko baśniowe i abstrakcyjne libretto podpiera dyscypliną formalną, która bazuje na jego drugiej naturze – mniej znanej – bycia zadeklarowanym kapitalista o zdecydowanym liberalno-anarchistyczno -socjalistycznym zabarwieniu”
cytat za: Jose Rodriguez Montoya


Chirurg nie jest performerem – z rozmowy Jarosława Lipszyca z Pawłem Kwaśniewskim
Nie robię sobie krzywdy. Krew na dłoni nie jest krzywdą. Roman Opałka od dziesiątków lat nadaje ten sam komunikat i nikt nie zarzuca mu multiplikacji. A wręcz przeciwnie wszyscy są zachwyceni, że taki konsekwentny. A ja rzygam konsekwencją. Performance jest pracą nad koniecznością. Można w performance zrobić wszystko, nawet wystawić swoja śpiewającą babcię. Pytanie, czy to konieczne. Jeśli tak, to proszę bardzo. Ja akurat poruszam się często w obszarze, w którym konieczny jest ból. I nie mam czasu iść na skróty.

Najfajniejsze jest to, że performance nie pozwala na odpowiedź twórców innych dziedzin sztuki: „robię to dla siebie”. Performance bez publiczności nie istnieje. Malować obrazy można dla siebie, pisać do szuflady, a performance’u bez upublicznienia po prostu nie ma. Muszę więc powiedzieć, że performance robię nie tylko dla siebie. Myślę, że każdy, absolutnie każdy człowiek, ma potrzebę twórczości. Tylko we mnie tego nie zabito. Robię to dla tych kilku, kilkunastu lub kilkuset osób, które mają potrzebę zobaczenia mojej wizji o tym jacy będziemy. A będziemy, już jesteśmy, jak wańka-wstańka. Upadek zastąpi zmartwychwstanie. Ból niesie w sobie koniec bólu. Problemy końca mnie interesują, nie mam ich załatwionych. Nie potrafię robić śmiesznych performance, nie potrafię robić sztuki z zabarwieniem erotycznym. Nigdy nie zrobiłem perfo o seksie, o stosunkach międzyludzkich. Pewno akurat te dziedziny mam załatwione.

Performance jest dla sztuki wizualnej trochę jak poezja w literaturze. Są poeci, którzy piszą wiersze liryczne i krajobrazowe. Są tacy, którzy piszą krótko i dosadnie.

Właściwie suma blizn przewyższa mój wzrost. Ale to nie jest tak, że się tnę. Moje performances były i są brutalne cielesne, ale krwi w nich mało.

 

Projekt dotyka problemu prawdy i fałszu, sytuacji i komentarzy. „Sytuacje są proste. Nie znaczy, że łatwe do opisania. Komentarze są skomplikowane. Nawet, gdy dążą do prostoty. Sztuka musi opowiedzieć się po jednej ze stron. Próbować wejść w sytuację albo ją komentować.”
Zbigniew Szumski – Performance realizuje projekt „Słownik sytuacji”

 

„Słownik Sytuacji” jest częścią projektu „Labirynt” zrealizowanego przy pomocy finansowej Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Miasta Jelenia Góra.

 

Fotografie wykonali Luiza Laskowska i Jacek Jaśko